Najnowsze

TdF jedzie dalej!

Lipiec 25, 2016
TdF jedzie dalej!
Event
0

Za nami już drugi tydzień zmagań Tour de France. Dla drużyny Giant-Alpecin był to tydzień wzlotów i upadków.

Największym sukcesem było drugie zwycięstwo Toma Dumoulina w indywidualnej jeździe na czas, a także poprawa wyników Johna Degenkolba, który dwukrotnie ukończył sprint na czwartym miejscu. Do porażek należał nienajlepszy dzień Warrena Barguila w górach Jury, co spowodowało, że spadł na osiemnaste miejsce w klasyfikacji generalnej.

Pozostało jeszcze 5 etapów: trzy górskie, jedna indywidualna jazda na czas, i jeden etap płaski (finał w Paryżu), godne uwagi są występy Barguila podczas etapu 17,19 i 20 (etapy górskie), czy Dumoulina podczas etapu 18 (indywidulana jazda na czas)

Etap 10 rozpoczął się w Andorze od ostrej wspinaczki w Port d’Envalira, po której nastąpił stosunkowo płaski zjazd. Podczas wspinaczki miało miejsce kilka wczesnych ataków, na koniec 15 zawodnikom udało się tego dnia oderwać grupowo od peletonu. Ale ponieważ nikt z tej grupy nie zagrażał liderom klasyfikacji generalnej, uczestnicy peletonu pozwolili uciekinierom na zachowanie przewagi i stało się to oczywiste, że to właśnie oni powalczą o zwycięstwo w tym etapie.

Michael Matthews (ORICA-BikeExchange) był pierwszy w sześcioosobowym sprincie, wysuwając się przed Petera Sagana (Tinkoff) i Edvalda Boasson Hagena (Dimension Data) podczas finiszu. Warren Barguil i reszta zespołu ukończyli wyścig w głównym peletonie.

s10

 

Podczas jedenastego etapu drugi dzień z kolei byliśmy świadkami niemalże natychmiastowej ucieczki, gdy dwaj zawodnicy wysunęli się na prowadzenie zostawiając za sobą peleton w Carcassonne. Podczas drugiej godziny zmagań Tinkoff i zespół Sky rozgromili wyścig ustawiając się w pięciu w formację eszelonową, co spowodowało, że ten klasyczny etap sprintowy zmienił się w prawdziwą walkę o przetrwanie. Gdy do mety pozostało zaledwie 11 kilometrów, zawodnicy osiągnęli pełną prędkość, a czterem z nich, między innymi Christopher Froome (z zespołu Sky) udało się oderwać od peletonu, który nie zdołał ich już dogonić. Także tym razem to Peter Sagan (Tinkoff) okazał się najsilniejszym zawodnikiem i wygrał etap w Montpellier. John Degenkolb zakończył wyścig na dwunastym miejscu w drugiej grupie.

s11

 

Podczas dwunastego etapu Warren Barguil zdobył dwudziestą drugą pozycję po ciężkim dniu i niesamowitych scenach, które miały miejsce podczas finału na Mont Ventoux. Jak przystało na dzień narodowego święta Francji, reprezentanci tego kraju wystawili silną reprezentacje podczas etapu, którego metę wyznaczono o 6 kilometrów wcześniej w Chalet Reynard, ze względu na wiatr sięgający w porywach 100 kilometrów na godzinę na Mont Ventoux. Po szybkim początku, grupa składająca się z trzynastu zawodników odłączyła się od peletonu. Do czołówki próbowali dołączyć inni zawodnicy, między innymi Georg Preidler, ale niestety bez powodzenia.

Zespół Sky wysunął się na czoło i rozciągnął się wzdłuż trasy wypełnionej fanami. Podczas grupowej ucieczki trzech zawodników wyrwało się do przodu i to Thomas De Gendt (Lotto-Soudal) zwyciężył w niesamowitym stylu potwierdzając swoje predyspozycje do górskich wspinaczek. W samej grupie liderów także miało miejsce wiele ataków wśród faworytów. Ale głównym wydarzeniem, któremu poświęcono najwięcej uwagi był wypadek podczas którego lider zderzył się podczas finału z motocyklem. Barguil walczył tak długo jak mógł i zakończył ten etap na 22 miejscu, zajmując jednocześnie 15 miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 4’28” do lidera.

s12

 

Tom Dumoulin na swoim drużynowym rowerze Trinity Advanced Pro i w kasku Giant Rivet TT na głowie wygrał liczący 37,5 km trzynasty etap Tour de France, co było jego drugim zwycięstwem po sukcesach podczas dziewiątego odcinka w Andorze.

„Ogólnie była to bardzo dobra indywidualna jazda na czas, co pokazuje, że jestem obecnie w korzystnej formie. W ciągu ostatnich dwóch dnie nie czułem się zbyt dobrze, ale dziś moje nogi były w naprawdę dobrej kondycji. Jazda sprawiała mi prawdziwą przyjemność i byłem w stanie skoncentrować się na swoich osiągach. Wiem, że mogę mieć lepsze dni podczas wyścigu i zdobywać doskonałe wyniki, i dzisiejsze zwycięstwo dodaje mi wiary we własne możliwości.”

s13

 

Dziś podczas czternastego etapu Tour de France byliśmy świadkami tradycyjnego sprintu grupowego. Czterech zawodników oderwało się od peletonu na wczesnym etapie wyścigu i byli kontrolowani przez pozostałych uczestników aż do samej końcówki. Na 5 kilometrów przez metą peleton dogonił uciekinierów w szybkim sprincie. Mark Cavendish (zespół Dimension Data) został zwycięzcą tego etapu i była to jego czwarta wygrana podczas Tour. Czwarta pozycja zajęta przez Johna Degenkolba w dzisiejszym etapie była jego najlepszym wynikiem podczas tegorocznej imprezy.

Oto jak John Degenkolb skomentował swój wynik: „Udział w sprincie to naprawdę wspaniałe uczucie i dawaliśmy z siebie wszystko podczas ostatnich kilku odcinków sprintowych. Wraz ze wzrostem presji, poziom trudności na finiszu się zwiększa. Ale nie zabrakło nam cierpliwości, aby poczekać na odpowiedni dzień. Czuję, że podczas tego etapu kondycja moich nóg zdecydowanie się poprawiała.

s14

 

Etap 15 Tour de France prowadził z Bourg-en-Bresse do Culoz, a jego uczestnicy musieli pokonać sześć wspinaczek i łączny dystans 160 kilometrów. Także tym razem duża grupa uciekinierów, do której należał Tom Dumoulin, oderwała się od peletonu na wczesnym etapie. Podczas Grand Colombier, czyli piątej wspinaczki tego dnia, zespół Sky kontrolował peleton do momentu, gdy drużyna Astana zwiększyła tempo podczas wspinaczki w wyniki czego Warren Barguil nie był już w stanie nadążyć za grupą liderów. Zakończył wyścig na czterdziestym czwartym miejscu, ze stratą 13’49” do lidera i spadł na osiemnaste miejsce w klasyfikacji generalnej.

„Jestem bardzo zawiedziony, ponieważ bardzo ciężko pracowałem przygotowując się do Tour, a teraz wszystkie moje nadzieje na dobry wynik w klasyfikacji generalnej zostały zniweczone. Trening wysokościowy w Sierra Nevada wymagał ode mnie wiele poświęceń i być może za szybko odniosłem sukces podczas Tour de Suisse. Teraz zamierzam się skoncentrować na wygrywaniu poszczególnych etapów.”

s15

 

Liczący 209 kilometrów szesnasty etap rozpoczął się w Moirans-en-Montagne od spektakularnej ucieczki dwóch zawodników. I chociaż ich przewaga na pewnym etapie wynosiła aż 4 minuty, to peleton stopniowo ich doganiał, prowadzony przez kilku zawodników z zespołów sprinterskich. Podczas ostatniego kilometra doborowa grupa dotarła jako pierwsza do sekcji brukowanej. Warren Barguil wprowadził Degenkolba w ostatni podjazd, który to zakończył wyścig na czwartym miejscu po niezwykle zaciętym finiszu. Etap wygrał Peter Sagan (Tinkoff), pokonując podczas sprintu zaledwie o centymetry Alexandra Kristoffa (Katusha).

John Degenkolb tak komentował ten wyścig: „Podczas finiszu zostałem zablokowany przez barierki po prawej stronie. Bardzo tego żałuję, gdyż miałem w sobie dużo mocy, ale nie byłem w stanie jej wykorzystać. Cieszę się, że ścigałem się w sprincie, bo pokazuje to, że rozwijam się we właściwym kierunku. Warren dokonał niesamowitego wyczynu podczas finału zapewniając mi dobrą pozycję, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. Ogólnie był to bardzo dobry występ dla całego zespołu i jestem z niego bardzo dumny.”

s16

Comments are closed.